#9 zrób to sam - taboret


oglądałam różne inspiracje loftowe
no i wpadł mi w oko taboret
gdy odnalazłam takie w internecie...cena mnie powaliła!
ale chwile chwile
przypomniało mi się że mam w domu całkiem fajny kawałek drewna - dokładnie samby
który w trakcie remontu służyć miał jako blat pod umywalką
metalowe nóżki? przecież mój brat robi rzeczy na statki ze stali, aluminium...
hmmm...


długo nie myślałam, wysłałam mu swój pomysł
podłapał to no i zaczęliśmy działać!
ja swoje drewno wzięłam do pracy
taka praca fajna, że mam w niej warsztat
wszelkie piły, szlifierki, wyrzynarki itp..
raj :))
poprosiłam kolegę o pomoc, 
wycięłam sobie kwadrat o wymiarach 30x30
zeszlifowałam boczki i już


mam! siedzisko do stołka gotowe :)
brat przywiózł stelaż, więc rolą mego M było zakończyć całość
połączyć obie kropki :]




sprawa okazała się bardzo prosta
no to na początek,
od inspiracji do realizacji
kilka inspiracji z internetu


1/2


3/4


5/6



7/8


9/10

a jak wygląda moje dzieło sztuki?
jest piękne, idealne, wymaga tylko jakiegoś koloru
ale póki co delektuje się jego surowym stanem
:)))











jak wam się podoba ręcznie robiony, przez kawał mojej rodziny, taboret :)?

Ania


You Might Also Like

16 komentarze

  1. Wooooow! Swietnie Wam wyszedl ten taborecik! Zaluje, ze u mnie w poblizu nie ma nikogo ze spawarka:) Pozdrawiam Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, twój stolik kwietnik jest również rewelacyjny, i to bez spawarki!! ;)

      Usuń
  2. Jest świetny! I brawo dla brata za ten stelaż . :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brat już urósł jak go chwaliłam ;) hehe ;)

      Usuń
  3. Ależ cudny! Wyszedł świetnie. Uwielbiam takie kombinowanie, robienie rzeczy samodzielnie, efekt najczęściej jest genialny, a ile przy tym satysfakcji:) Gratuluję i pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, satysfakcja z pracy rąk własnych jest bezcenna, dziękuję ;)

      Usuń
  4. Rewelacja. Świetny taboret. Mam takie w salonie stoliki kawowe i jestem nimi zachwycona. Ale oglądając twoją galerię pomyślałam, że chyba zrobie taki taborecik dla córki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemuż ja takiej rodziny nie mam?? Super się prezentuje! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny taboret! Zdolna rodzinka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny, bardzo mi się podoba, zwłaszcza że "domowej roboty". Cóż, muszę się pogodzić, z tym że spawać nie umiem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny jest!!! Fajnie, że masz pod ręką kogoś, kto wykona nóżki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No pięknie, wiesz jak się ustawić: kolega przyciął, brat zrobił nóżki, mąż zmontował, hehe :) zazdroszczę :)

    To w takim razie chyba był #babskochłopskirefreszing :) Bo się chlopaki obrażą i Ci już więcej nie pomogą! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł był mój, rysunki wykonawcze moje, wycinałam sama i pewnie sama pomaluje, fakt, nóżki zespawał brat, a mąż chciał się przysłużyć, to pozwoliłam mu skręcić :P no ale prawda jest taka że babskochłopski refreszing :D

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.