Pokój (bardzo) dziewczęcy



Jest i on. Wiem że przez niektórych z was bardzo wyczekiwany post mojego bloga. Czuję taką presję że aż boję się czy nie zawiodę waszych oczekiwań. Jedno jest pewne, właścicielka zadowolona. Organizacja, planowanie i w końcu podciągnięcie rękawów i do roboty. On, pokoik bardzo wyczekiwany. Pokój który łączy spełnienie moich marzeń i wizję przestrzeni dla małej kobietki. Minimalistyczny, subtelny, pastelowy. Bardzo dziewczęcy i niskobudżetowy. Nie ma tam wymyślnych mebli i skomplikowanych rozwiązań. Mebli jest mało, tylko te najważniejsze i potrzebne. Nie ma drogich zabawek i dodatków. 

To jak to było z tym pokojem..?

Remont wykonaliśmy w trakcie urlopu M. Wiadomo, jak już pisałam ostatnio, szanujący się Polak na urlopie zawsze ma jakiś remont w zanadrzu. Trzeba było wymalować całe piętro. Pozbyć się zbędnych przedmiotów i uporządkować te które zostają. Przestrzeń dzieliliśmy na pół - na pokój Hani i nasze biuro. Sprawa była skomplikowana ale nie do nieogarnięcia. M. wziął się za ciężkie prace fizyczne, ja weszłam na gotowe białe ściany. Pierwsze co należało do moich obowiązków to ściana z górami. Ileż to ja inspiracji przejrzałam, wybierałam, myślałam i kombinowałam. Padło na góry i tak zostało. Są. Są i góry, zrobione mniej lub bardziej dokładnie i elegancko. Mi się podobają. Prosta forma, kolory, super. Kolejna sprawa to była szafa wnękowa. Nie robiliśmy szafy na wymiar póki co, bo plan  na rozwój jest więc po co pakować teraz się w wymiarowe meble skoro potem będzie trzeba je rozwalać. Bez sensu. "Szafa na wymiar" znalazła się u moich rodziców na strychu. Idealnie pasowała we wnękę między kominem a ścianą. Ponieważ nie widać jej prawie wcale, pomalowałam tylko fronty i klamki. Tadam. Prosto i łatwo. Bez skomplikowanych zabiegów. Do środka dorobiliśmy tylko dodatkową półkę - Castorama, płyta na wymiar, gotowe. Reszta mebli i dodatków to tylko czysta przyjemność. Jak widzicie jest trochę mebli od szweda, hand made i pięknych pastelowych dodatków. Oczkiem w głowie tego projektu była moskitiera ala baldachim. Coś, o czym ja jako mała dziewczynka marzyłam, coś o czym wydaje mi się każda mała dziewczynka marzy też dziś. Hanula ma dopiero niespełna 11 msc ale liczę na to że ten element będzie również i jej ulubionym. Łóżko póki co to sam materac. Z tej wysokości można się jedynie skulać na ziemię i krzywda się dziecku nie stanie. W przyszłości będzie tam łóżko rosnące z dzieckiem, również z popularnego sklepu meblowego czytaj IKEA.


















materac rosnący wraz z dzieckiem - IKEA
regał - IKEA
dywan z pomponów - moje wykonanie
szafa - strych dziadków
moskitiera ala baldachim - IKEA
dywanik szary - IKEA
poduszka ze sznurka - NYNY Handmade
kule tiulowe - moje wykonanie
półki na książki - IKEA
skrzynki - OLX

Czego brakuje?

No tu właśnie sprawa jest mocno rozwojowa. Brak w zasadzie najważniejszego elementu który pozwolił by Hani bawić się i pozostać w pomieszczeniu samej - bramki na schody. Kolejna sprawa to zabudowa grzejnika. Już wybrałam co to by miało być i jak wyglądać, kwestia zakupu i montażu. Półki do książek ostatnio stwierdziłam że przemaluję chyba na szaro i małe drewniane krzesełko które służyło mi kiedyś za taboret również. To tyle. Chyba że macie jakieś pomysły albo spostrzeżenia to chętnie wezmę je pod uwagę. Projekt jeszcze nie jest zamknięty :)



You Might Also Like

30 komentarze

  1. Nareszcie:) warto było czekać :) pastelove love:) cudo:) dodatki super a baldachim to najważniejsza rzecz dla małej księżniczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baldachim oczko w głowie, myślę że będzie fajnym miejscem 😜😊

      Usuń
  2. Ależ Hania już duża jest! :) Rośnie jak na drożdżach :) Podoba mi się ta pomalowana ściana z górami i gwiazdkami, naprawdę fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uf to dobrze, dużo nerwów i starań kosztowała mnie ta ściana. Plastyk że mnie marny, ale cieszę się że się udało w takim razie 😜

      Usuń
  3. Jestem przekonany, że łóżko "materac" sprawi, że córeczka częściej będzie spała na podłodze niż na łóżku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że jednak nie. Docelowo będzie tu łóżeczko, póki co śpi z nami w sypialni a materac chce wykorzystywać do drzemek w ciągu dnia. Liczę że jednak nie zadziała to tak jak piszesz 😊

      Usuń
  4. Bardzo podobają mi się te półeczki na książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, Ikea - półki na przyprawy w dziale kuchennym 😂😂😊😜

      Usuń
  5. Piękny pokoik! A przede wszystkim świetny blog! Trafiłam tutaj przez przypadek, ale już jest zapisany, zaglądam cały czas szukając inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny pokoik! Półeczka na książki - super pomysł, wszystkie na widoku i dzięki temu dziecko o nich pamięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, i póki co pokazuje paluszkiem co czytamy 😊

      Usuń
  7. ja właśnie taki pokoik będę robił :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pokoik jest przeuroczy! Jego lokatorka z pewnością bardzo go doceni kiedy trochę urośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda bardzo inspirująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem proszę czerpać garściami ☺️

      Usuń
  10. Piękny pokoik, jest to super inspiracja dla mnie. Już wiem jak będzie wyglądał pokoik dla córki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokoik jest tak pięknie i uroczo urządzony, że aż chciałabym wrócić do dziecięcych lat i w nim zamieszkać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdybym pokazała te zdjęcia mojej córeczce... nieuchronnie podczas urlopu musiałabym robić remont

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh ale przecież po to są urlopy 😀😀😀😀

      Usuń
  13. Niesamowicie mnie to zainspirowało :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Książeczki na widoku, super pomysł - dziecko na pewno będzie po nie sięgać bardzo często, są takie kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale słodko :) Też urządzam pokój córci. Czy ktoś może zna dobry sklep z materacami które mogę leżeć tak na podłodze?

    OdpowiedzUsuń
  16. Rzeczywiście, bardzo dziewczęco i uroczo :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.