#11 zrób to sam ozdoby na święta i list do Mikołaja :)


Słuchajcie no idę jak burza. Prezenty już mam, opakowania na prezenty już też.
Pomysł na etykiety w tym roku też jest, inny niż zeszłoroczne fotki, 
nie można się przecież powtarzać.
Teraz wzięłam się za odkopywanie moich ozdób na święta. Też tak macie, że jak do nich zaglądacie po roku to są takie....fajne, jak nowe? 
Cieszą oczy jakbym je wygrała na loterii albo dostała w prezencie,
a przecież wyciągnęłam je z krańców mojej szafy. No nic, dobrze że takie drobiazgi mnie cieszą i sprawiają tyle radości. Trochę jestem jak dziecko, któremu schowa się zabawkę, a gdy się ją wyciągnie po pół roku cieszy jak nowa. Ale apropo nowości...

Zapragnęłam mimo wszystko wykorzystać mojego nowego "skila" i coś sobie nowego uszyć na tę zbliżającą się okoliczność. A że nie ma nudy, maszyna sprawna i pomysł jest to powstał sobie pan Reniferu i gwiazdki. Rach ciach ciach i gotowe. Jak wam się widzi? Połączyłam materiał w iście świątecznych barwach z czerwonym filcem. "Wypchałam" kulkami sylikonowymi, zaszyłam. Reniferu dostał nosek i serduszko na zadek. I voila! Całkiem fajnie się prezentują. Nie skromnie mówiąc, mi się podoba. Co gorsze...to nie koniec mojego szycia świątecznego. 
Drżyjcie przed moimi (nieudolnie jeszcze wykonywanymi) tworami hand made - edycja świąteczna! Jeszcze was tym zanudzę ;)










Tak patrzę bo blogach które czytam, po blogach na które zaglądam i tak mnie....czy tylko ja nie robię kalendarza? Trochę się z tym źle czuje ale jakoś nigdy nie robiłam i nie miałam takiej potrzeby. Nie wiem, czy to gorzej? Mam kalendarz taki...normalny. On mi starcza i się w tym odnajduję. Niech mi ktoś powie że też nie robi...czy tylko ja sama samiuteńka zostałam bez kalendarza adwentowego?

Na pocieszenie stworzyłam swoją kolejną listę "must have" albo jak kto woli, listę prezentów...a raczej listę marzeń. To by było tak...Drogi Święty Mikołaju:


1 - Happy Planer
2 - mała szara sweterkowa - RISK
3 - kapcie pikowane Oysho
4 - zestaw do makijażu PUPA
5 - plakat Gdańsk - Shipyard
6 - perfumy Gucci Envy Me
7 - zestaw kosmetyków Put&Rub
8 - koszulka Shameless
9/9 - płyta Adele lub Rudimental 

W ten weekend to chyba będzie Andrzejkowo, miłej zabawy zatem i ...uważajcie dziś na wyprzedażach "BLACK FRIDAY"
Niech karta kredytowa będzie z wami!

Ania

You Might Also Like

13 komentarze

  1. A myślałam, że to właśnie ja jestem tą jedyną osobą bez kalendarza ;) Upss, jakoś tak wyszło w tym roku. W przyszłym obiecuję poprawę :) Zawieszki cudne. Ja czasami takie robię dla mojej jedynaczki, ale ręcznie, bo mam starą maszynę i powiem szczerze, że marnie mi na niej takie zakręty wychodzą... Z listy wybieram 1, 6 i 9 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jednak nie jestem sama, jak to dobrze, już się martwiłam ... :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ja też nie mam kalendarza. Wydaje mi się, że jak nie ma dzieci to kalendarz trochę mija się z celem. W końcu to one najbardziej odliczają dni do świąt.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolciu, też wydaje mi się że dla dzieci to zawsze jakaś dodatkowa zabawa i ekscytacja, dla nas wystarczy kalendarz na biurku w pracy i przypomnienia w telefonie "umyj okna, za tydzień święta" :D
      pozdrawiam ;)

      Usuń
    2. Tak daleko bym nie wybiegała, od lat stosuje zasadę,z e nawet z nieumytymi oknami święta się odbędą. Zresztą po co myć okna skoro ciągle leje. Szkoda czasu i jeszcze człowieka może przewiać w tych przeciągach jakie panują na pomorzu.

      Usuń
  3. Fajny ten zestaw szyciowo- gwiazdkowy ;) Co do drobiazgów to ja też tak mam i też się cieszę jak małe dziecko, a mój katowicki pokój trochę wygląda tak jakby zawsze tam mieszkały święta :D Ozdoby poupychane w każdym zakamarku i za każdym razem patrzę na nie z tym samym błyskiem w oku ;)
    Kalendarza też nie robię, choć niektóre są cudowne :)
    Uściski
    D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze jak drobiazgi cieszą :) a kalendarze, to prawda, popatrzę u innych i już starczy ;)

      pozdrawiam!

      Usuń
  4. Cudne :-) dlaczego nieudolne?
    Ja mam kalendarz odkąd dzieciaki się w to bawią Bez ich radosci w oczach nie ma magii.
    My też robimy dużo ozdób sami ale najbardziej to marzy mi się maszyna do szycia .....

    OdpowiedzUsuń
  5. ale cuda. piękną tkaninę wybrałaś.
    ja zrobiłam kalendarz. jako dziecko dostawałam i pamiętam to codzienne podniecenie. dlaczego odbierać tą radość dzieciom. gdy ich nie miałam oczywiście nie bawiło mnie takie odliczanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. absolutnie nie neguje kalendarza gdy jest w domu dziecko, ale ja np dziecka nie mam i taki kalendarz póki co to zbędny dodatek, może kiedyś zmienię zdanie :)

      Usuń
  6. Bardzo ładne ozdoby - oddają świąteczny nastrój, szczególnie podoba mi się renifer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ranifer to ewolucje na maszynie, moje pierwsze takie skomplikowane szycie, następny będzie jeszcze ładniejszy ;)

      Usuń
  7. Renifer z sercem na tyłeczku miodzio! ;) Podziwiam zdolności krawieckie.
    Kalendarza adwentowego nigdy nie robiłam. Z dzieciństwa pamiętam tylko takie z czekoladkami :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.