taras na sezon gotowy


Udało się! Roślinki zakwitły, stare wyrzucone, nowe posadzone, bosko. Deski przemalowane, odświeżone. Wszystko już gotowe. Teraz tylko korzystać i pielęgnować. Tak na ten sezon przygotowaliśmy nasz taras. Nie jest to prosta sprawa. Taras, jak już wspominałam w pierwszym poście o nim - klik - znajduje się.....na dachu. Jest to duża powierzchnia bo niemal 50m2 pod gołym niebem. Plus, że położony jest po stronie zachodniej. Słońce na tarasie mamy więc od południa do zachodu słońca. Minus jest taki że jak jest mega ciepło to bez osłony nie da się wysiedzieć. Tarasu jest bez zadaszenia czyli tak zwana totalna patelnia :) Nie mogę sobie zatem pozwolić na zostawianie na tarasie tekstyliów, różnych dodatków, ozdób, które cudownie prezentują się na balkonach i tarasach innych blogerek. U nas jak zahula wiatr to wszystko by poszło wek. To samo jakby przyszedł nagły deszcze bądź burza. Zazdroszczę więc osobom które mają balkony bądź tarasy ciągle pięknie urządzone dodatkami. Mi się zawsze marzył hamak bądź wiszący fotel meksykański ale z braku dachu...no nie ma :) U nas robotę robią roślinki. Swoje poduchy i koce biorę na taras wtedy kiedy jest taka potrzeba, jest impreza, spotkanie albo gdy mamy ochotę posiedzieć tam dłużej. Później niestety chowamy je do domu. Brak dachu doskwiera. 
Radość jest jednak z tego że mamy ten taras. Jest to nasz azyl. Nikt nas nie widzi, nikt nie słucha. Możemy tam grillować i relaksować się, taka nasza oaza :) To zapraszam, sezon 2016 otwarty! :)






 









Życzę pięknej pogody i dużo czasu na jej konsumowanie! :)

Buziaki
Ania

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Ogromny ten taras Teraz tylko pogoda i relaks ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny taras, pewnie będzie często odwiedzany w najbliższe letnie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy, inspirujący pomysł! :)
    Po więcej inspiracji zapraszam do nas: https://stylowo-mieszkam.pl/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.